Momentum to jedna z najlepiej udokumentowanych anomalii rynkowych: akcje, które w ostatnich ~12 miesiącach zachowywały się relatywnie najlepiej, mają statystyczną skłonność do kontynuacji dobrej passy w kolejnych tygodniach i miesiącach. Opisali ją Jegadeesh i Titman w 1993 r., a od tego czasu potwierdzono ją na dziesiątkach rynków. Uwaga: na samym, wąskim WIG20 działa słabo — badania (Zaremba & Szyszka) i nasze własne testy tego nie potwierdzają, dlatego nie prowadzimy strategii momentum wyłącznie na GPW.
Jak działa klasyczna strategia 12-1
Najczęściej badany wariant brzmi: uszereguj spółki po stopie zwrotu z ostatnich 12 miesięcy z pominięciem ostatniego miesiąca (stąd „12-1" — ostatni miesiąc bywa zdominowany przez krótkoterminowe odbicie w drugą stronę), kup koszyk najlepszych, powtarzaj co miesiąc. Zasady są mechaniczne: żadnego „czucia rynku", żadnych wyjątków od reguły.
Dlaczego to w ogóle działa?
- Psychologia: inwestorzy reagują na nowe informacje z opóźnieniem — dobre wiadomości „wsiąkają" w cenę tygodniami, nie natychmiast.
- Zachowania stadne: wzrosty przyciągają kolejnych kupujących.
- Ograniczenia instytucji: fundusze skalują pozycje stopniowo.
Momentum ma też ciemną stronę: momentum crash. Po gwałtownym odwróceniu rynku (np. 2009) portfel zwycięzców potrafi stracić bardzo dużo w krótkim czasie. Dlatego uczciwa prezentacja strategii momentum zawsze pokazuje maksymalne obsunięcie kapitału (max drawdown), a nie tylko średnią stopę zwrotu.
Jak to sprawdzić na danych, nie na obietnicach
Zamiast wierzyć w opisy — obejrzyj żywy, aktualizowany co miesiąc track record strategii momentum liczony na realnych danych (z kosztami transakcyjnymi i uczciwym, odpornym na survivorship bias uniwersum): Cross-Sectional Momentum (12-1) oraz szybszy wariant Momentum 6-1. Metodologię liczenia opisujemy tutaj.
Ten artykuł wyjaśnia pojęcie — nie jest poradą inwestycyjną ani zachętą do kupna czegokolwiek.