W czasie II wojny inżynierowie badali wracające bombowce i chcieli opancerzyć miejsca z największą liczbą przestrzelin. Statystyk Abraham Wald wskazał odwrotnie: pancerz tam, gdzie dziur nie ma — samoloty trafione w te miejsca nie wracały. To survivorship bias — a finanse są go pełne.

Wersja backtestowa

Testując strategię na obecnym składzie indeksu, patrzysz tylko na samoloty, które wróciły. Każda spółka, która zbankrutowała albo wypadła z giełdy, jest po cichu wykluczona — a to dokładnie te akcje, które realny inwestor mógł trzymać. Badania szacują zawyżenie wyników na 1–4 punkty procentowe rocznie, przy małych spółkach bywa gorzej.

Dlaczego to takie częste

Bo to droga najmniejszego oporu: dzisiejsza lista indeksu jest darmowa, historyczny skład kosztuje pieniądze i pracę. Większość backtestów z social mediów ma ten błąd, a ich autorzy często nawet o tym nie wiedzą.

Naprawa: uniwersa point-in-time

Uczciwy backtest pyta dla każdej historycznej daty: które spółki były tego dnia faktycznie do wybrania? To uniwersum point-in-time — zawiera przyszłych bankrutów, póki jeszcze żyli. Tak testowana jest każda strategia u nas (na ~5 latach danych, co piszemy wprost), a szczegóły są na stronie metodologii. Mniej pochlebnych liczb, więcej prawdziwych — zobacz Momentum 12-1 z obsunięciami na wierzchu.

Materiał edukacyjny — nie jest to porada inwestycyjna.