Risk reversal („RR") to dwie opcje przechylone w tę samą stronę: sprzedajesz puta poniżej ceny i za premię kupujesz calla powyżej. Za niewielki koszt netto (albo zero) masz upside, gdy akcja rośnie — ale zgodziłeś się kupić akcję (i przyjąć spadek), jeśli zejdzie do strike'a puta. To syntetyczna długa pozycja z przechyłem na skew zmienności: sprzedajesz drogie ubezpieczenie od spadków, którego chcą inni, by sfinansować upside dla siebie.

Ile to naprawdę kosztuje

„Tania" część to właśnie haczyk. Różnicę cen między dolnymi putami a górnymi callami traderzy nazywają skew — puty są zwykle droższe, bo jest popyt na ubezpieczenie od krachu. Sprzedaż tego puta oznacza, że jesteś krótki na krachu: w spokoju RR wydaje się darmowy, a w ostrej przecenie zachowuje się jak lewarowana długa pozycja przypisana w najgorszym momencie. Zdefiniowany na górze, bolesny i w zasadzie otwarty na dole.

Dlaczego nie ma tu strategii ani track recordu

Ta sama zasada co przy każdej surowej strukturze opcyjnej: nie ma notowanego funduszu, który roluje risk reversal z realną historią total-return NAV, więc każdy backtest byłby sfabrykowaną symulacją łańcucha opcji — a takich nie publikujemy (zob. metodologia). To objaśnienie, nie produkt. Stojąca za tym idea krótkiej zmienności — zapłata za ponoszenie ryzyka spadku — jest dostępna przez realne fundusze, w PutWrite Income i Wheel Income.

Materiał edukacyjny — nie jest to porada inwestycyjna.